Piegowate bezglutenowe faworki

Zamiast Tłustego Czwartku ja miałam tłustą sobotę…  no może nie do końca…;), a wszystko z powodu zabiegania i braku czasu aby przygotować coś słodkiego przed najtłustszym dniem roku. Nadrobiłam to jednak dzisiaj.
Od dawna marzyły mi się bezglutenowe faworki. Wiedziałam jednak, że potrzebuję na ich przygotowanie sporo czasu, ponieważ pomysł na przepis stopniowo dojrzewał w mojej głowie. Na szczęście okazał się on strzałem w dziesiątkę!
Pragnęłam aby faworki wyszły delikatne i kruche, nie odbiegające znacząco od tych tradycyjnych i udało się! Są naprawdę super!

A co dodałam do środka zamiast tłustej śmietany?
……………
…………..
…………..
Pudding chia! uwierzycie? 😉

Zapewniam Was, że nasionka nadają faworkom jedynie uroczy wygląd i według mnie i mojej rodziny są w ogóle niewyczuwalne 🙂 Natomiast domownicy stwierdzili, że są lepsze niż tradycyjne 🙂

 

 

Składniki:

  • 150 ml mleka ryżowego
  • 6 łyżeczek nasion chia
  • 3/4 mąki ryżowej (90g)
  • 1/4 mąki gryczanej (35g)
  • 1 płaska łyżka mąki ziemniaczanej
  • 4 żółtka
  • 1 łyżka octu
  • szczypta soli
  • ksylitol (zmielony na puder) do oprószenia
  • tłuszcz do smażenia – u mnie smalec i olej rzepakowy w proporcji pół na pół
  • mąka (ryżowa lub gryczana) do podsypywania podczas wyrabiania i wałkowania

Wykonanie:

  1.  Mleko mieszamy z nasionami chia i wstawiamy do lodówki na 3 godz. ( pudding można przygotować również dzień wcześniej).
  2.  Mąkę dwukrotnie przesiewamy, dodajemy żółtka, szczyptę soli, ocet  oraz pudding i wszystko razem wyrabiamy, w razie potrzeby dosypujemy trochę mąki.
  3.  Ciasto wykładamy na obsypany mąka  papier do pieczenia i tłuczemy wałkiem, następnie składamy je na pół i również tłuczemy, i tak powtarzamy tę czynność kilkukrotnie. Dzięki temu wtłoczymy do ciasta powietrze. Po tym zabiegu ciasto odkładamy do miski na 30 min. aby „odpoczęło”.
  4. Po tym czasie odrywały kawałki ciasta, wałkujemy cienkie warstwy, podsypując co jakiś czas mąką aby się nie kleiło. Wycinamy centymetrowe na szerokość paski, nacinamy na środku, przekładamy i wykładamy na mocno rozgrzany tłuszcz. Faworki potrzebują dosłownie kilkunastu sekund aby się usmażyły. Dobrze więc jest mieć w domu pomocnika, który będzie pilnował tłuszczu i sprawnie wyciągał faworki, kiedy my będziemy wycinać kolejne partie tych smakołyków 😉

Wskazówki:

  • Pamiętajcie aby tłuszcz był dobrze rozgrzany, a po usmażeniu wyłóżcie je na papierowy ręcznik.
  • Bądźcie proszę cierpliwi przy przygotowaniu ciasta, nie jest ono trudne ale czynności takie jak wałkowanie i przekładanie trzeba wykonywać ostrożnie, nie za szybko 😉
  • Jeżeli nie zjecie ich tego samego dnia (co jest bardzo trudne ;)) to przykryjcie je folią spożywczą aby nie stwardniały.

 

(Visited 666 times, 2 visits today)